Obiecałam i jest...
Wisior z poprzedniego postu dotarł na miejsce przeznaczenia,więc pora na jego krótką historię. Wykonałam go w ramach podziękowań dla
Beaśki - kreatywna nuda. Na moją prośbę zrobiła trzy niesamowite cudeńka, którymi zostaną obdarowane pewne dzieciaczki z rodziny,dla której robiliśmy z mężem paczkę na Boże Narodzenie.
Dotąd podziwiałam dzieła Beaśki tylko na jej blogu i muszę powiedzieć, że zobaczyć jej prace na żywo.... to jest coś :) Oczarowana paczuszką jaka do mnie dotarła, postanowiłam zrobić coś wyjątkowego i mam nadzieję, że mi się udało :)
Zachęcam do zaglądnięcia na
http://kreatywnanuda.blogspot.com/. Beaśka tworzy same cudowności !!!
Zobaczcie sami.
A dodatkowo otrzymałam upominek w postaci prześlicznej filcowej broszki.
Dziękuję jeszcze raz, bardzo, bardzo, baaaardzo!!!
Mam nadzieję, że biżutka ode mnie spełniła oczekiwania Beaśki.