piątek, 9 marca 2012

No to teraz Wam pokażę!!!

Pewnie niektórych przerazi widok tego co za chwilę ujrzą :)
Wykonałam wczoraj bransoletkę, chyba będzie ona pierwsza na moim blogu. Niestety nie przepadam za ich szyciem i muszę powiedzieć, że będzie to dokładnie piąta bransoletka, którą dotąd uszyłam. Przejdźmy jednak do rzeczy :)) Oprócz nowości chciałam Wam dziś pokazać swoją taką naprawdę pierwszą pracę wykonaną w  technice haftu sutasz. Rzuciłam się na głębokie wody i od razu postanowiłam stworzyć własnie bransoletkę (może dlatego nie lubię ich szyć :))
Przygotujcie się więc na lekki szok :))


Jesteście jeszcze? :)
Tak na pocieszenie oka teraźniejsza praca, mam nadzieje, że się Wam spodoba :))













Miłego dnia wszystkim życzę :)

11 komentarzy:

  1. oj, nie tak strasznie, początki sa zawsze "troszeńkę nieudane" :), za to ostatnia już śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Jak ja ostatnio spojrzałam na mój pierwszy wisiorek to złapałam się za głowę! Początki są trudne. Co tu dużo mówić. Ale ta obecna bransoletka jest wspaniała i to jest najważniejsze!
    pozdrawiam
    justyna
    www.reczniestworzone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak widać ... praktyka czyni mistrza!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać jak wiele pracy włożyłaś w to, by się doskonalić. Porównanie jest niesamowite! :) I bransoletka, ta teraźniejsza, świetna! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. ta z granatowym sznurkiem jest wspaniała!!

    a przy okazji chciałabym zaprosić Cię na candy u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. przepięknie się prezentuje!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza bransoletka bardzo ładna, też chciałabym mieć takie udane początki, druga znakomita, ten duży kamień robi swoje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przepraszam, że pomimo tego, że nie przepadasz za blogowymi zabawami typu "podaj dalej", przekazuję kolejne wyróżnienie...
    Usprawiedliwię się tym, że bardzo, ale to bardzo podobają mi się Twoje prace :)
    Pozdrawiam

    P.S. szczegóły na moim blogu

    OdpowiedzUsuń